Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 054 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Na spokojny sen

środa, 21 stycznia 2009 13:19
Pogasły wszystkie światła. Teatr już zamknięty.
Błaźni cyrk rozwiązali, zamarł ruch giełdowy.
Spogląda na ulicę, ten szlak zakurzony.
Kowale wyrzucają złocone podkowy.

Nocny skrzypek zakończył koncert w kamienicy
W pół urwaną nutą. Sprzęt wyrzucił przez okno.
Ksiądz nie skończył obrzędu i wyszedł z kaplicy.
Psy znudzone szczekaniem na deszczu wciąż mokną.

Wydarzył się karambol na ulicy Cichej.
Zginęło siedem osób. Albo wszyscy spali.
Wydarzył się karambol. Dziś w nocy, na Lichej.
Zasnęło siedem osób. Albo wszyscy zmarli.

Zasypia z piórem w ręku. Nie ma już co pisać.
Zaszywa się w pościeli, jak co dzień zmęczony.
Ucieka stąd w niepamięć, by mogli oddychać.
Zgasili wszystkie światła. Teatr już skończony.

oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Uczta

niedziela, 18 stycznia 2009 16:36
Nie odnajdziesz tu myśli, filozofią wzgardzisz,
Nie posłyszysz jak grają Sokrates, Feuerbach.
Będziesz może wiedział, którą nogą żem wstał dziś,
Kiedy we mnie jest radość, lęk, gorycz, chory strach.

Nie ujrzałbyś mnie człekiem choć oko wykolesz,
Bo dusza nie jest z ludzi, lecz ludzie dla duszy.
Miast widzieć, zamknij oczy i zasiądź przy stole,
Aby ci zapach oczy i umysł wykruszył,

A ujrzysz woń ciepłej krwi jak spływa po makach,
I śpiew pszczół przenajsłodszy sączących ten nektar.
Żar ci nozdrza wypali i uśniesz w majakach,
Obłęd myślą zawładnie jak bezbożna sekta.

Tedy po wielkiej uczcie radości i lęków,
Po biesiadzie ekztazy cherubów, satyrów,
Otwórz oczy i ujrzyj świat anielskich wdzięków,
Dziewcząt oczy skąpane w błękicie szafirów.

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie lubię historii

sobota, 17 stycznia 2009 15:57
Faraoni, cesarze i reszta hołoty!
Już mam dosyć, już koniec! Milczeć, mordy w kubeł!
Co mi z tych waszych wojen i wszelkiej głupoty,
Którą straszycie dzieci?... to dla waszej chluby?!

Nie rozśmieszaj mnie człeku... Ty zwiesz siebie wodzem?!
Słałeś lud na wojnę, bo ktoś ci dymał żonę?
Twój konik był za słaby i zasypiał w drodze!
Myślisz że byłeś ogier, boś nosił koronę?

Co się śmiejesz parobku! Zawrzyj pustą gębę,
I popatrz jak cię państwo wodzili na smyczy -
Jak ten pies, co mu ogon z podniety stał dębem,
Gdyś w spółce ze szczurami zżerał łeb indyczy!

A ty? Ty tłusty mnichu! Popatrz na te buzie -
Te same, co przed tobą co dzień klepią pacierz!
Te same, którym mówisz o ziemskiej pokusie -
Idź w chatę, spytaj dziatki, co mówią o tacie?

I powiedz mi ojczulku, ile dać w ofierze,
By spadł deszcz obfity na zeschłe latem plony?
Że niby żyjesz z Ojcem w sercu, w słusznej wierze?
Serio myślisz, że Bogu potrzeba mamony?

Wiele bym jeszcze dodał, żeby was ośmieszyć,
Lecz już dość mam tych bredni waszych, patafiany.
Z tego co dziś tu piszę, lud się będzie cieszył,
Wam się zrobi głupio, i ja będę wyśmiany.

oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wspomnienie ostatniej jesieni

piątek, 16 stycznia 2009 17:58
Czy widzicie, kwiaty z bukietu mej przeszłości,
Co składałem z ziela urojonych nadziei,
Czy widzicie, tam w dali, jak krew liście rosi?
Patrzcie na złote morze pordzewiałych kniei -

Tak nas widzą za ścianą - cicho pięknych w złocie,
Nas - przygasłych półsennie, czekających wiosny,
Nas - tajgę wśród ogrodów, skutych w wiecznym chłodzie,
Nas - garb skarlałych liści na stosie podniosłym.

Ja tam byłem wraz z nimi, jako to nasienie
Zrodzone z kwiecia, w sercu wysokich jesionów,
Dojrzewałem, by osiąść bez skrzydeł na ziemi...
Na ziemi - matce bólu i bezpłodnych plonów.

Nie widziano mnie pięknym, podniosłym w swym smutku,
Ta jesień... O, chłodzie, co myślom głos zabiera,
A budzi w słabym sercu inną zgoła nutę -
Biesiady obłąkańczej w dworze Lucyfera!

Byłem stwór groteskowy z zaszytą powieką,
I drugą wylęknioną nadrannego brzasku,
Z ustami odjętymi obolałej gębie -
W pobojowisku myśli - ja zgięty w potrzasku.

Tam się bitwa grymasów rubasznych odbyła -
Gorycz z Lękiem zagrała - odeszły w pokoju.
Pokonany-m pozostał - wciąż żywa mogiła
Katatonią spętana w bielutkim pokoju.

Nie sam byłem ze sobą. Przyjaciel gubiących
Ego mnie ugościł w pałacach żałości,
Z basenem wrzących łez i  posłaniem wilgotnym -
Od namiętnych uścisków trądu i nicości.

I rozpieszczał mnie, gościa, gospodarz ponury -
Nocą witał czule, cytował księgę przekleństw,
Którą wśród sennych potów zaszywał w pamięci.
Uśmiech miał krwio zimny, uściski - diablo ciepłe.

Jedną poznałem siłę, która mnie odwiodła
Od łoża dzielonego z sukubem namiętnym -
Płaczem co gasił złość. Dziś pusty-m od łez został,
Zima zmroziła oczy w bialowichrze świętym.

Zleciał z nieb najwyższych płaszcz ów skrzydeł anielskich,
Którym dali poeci moc kojenia bólu.
Utuliły w sobie uściskiem rodzicielskim,
I usnąłem na łożu, zatopiony w Królu.

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 24 czerwca 2017

Czasowskazywacz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłęb...

więcej...

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłębić podane zagadnienie i dobrze ułożyć sobie te myśli w głowie, tak, żeby móc w środku nocy zbudzić się, wyłożyć referat, odpytać z treści i pójść spać. Każdy, kto choć trochę zastanawia się nad swoim życiem i w jakiś sposób wyjawia swoje myśli na światło dzienne, jest artystą pełną gębą.

schowaj...

Autoportret

Ukryte w burzy włosów
Nieopierzone pisklę
W nocy polarnej pewnie
Promienie słońca ściska
Ciemności rozświetlając
Szmaragdowym płomieniem
Oczy jego - ognisko
Tym rzucające cienie
Którzy ludźmi zostali
Jedynie na papierze
Zapytani o miłość
Mówią krótko - nie wierzę
Z rysopisu nie widać
Żeby za szczęściem gonił
Według nauki Tego
Co miał ciernie na skroni
W sprzeczności ideałów
Romantyk - altruista
Zakompleksiony karzeł
Bezczelny optymista
Ciepłych spojrzeń tropiciel
Błądzi o białej lasce
Życie skończy z uśmiechem
Nie błagając o łaskę

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl