Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 054 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

III

poniedziałek, 27 kwietnia 2009 12:10
Burzowy czas nastał i grzmoty bębniły
O rozścielone pod niebem przestrzenie,
A kłęby bezpańskie obłędem błądziły,
Brnąc nocą w blask błysków, gdzie wiatr chaos sieje.

Na linii, gdzie trawy tańczyły z żywiołem
W cud korowodzie szaleństwa i śmierci,
Pochwiewał się domek nad rzeki zakolem
I puste oczęta za oknem wiatr kręcił.

A były to oczy piękniejsze od karłów,
Dziś tak niewidocznych za ścianą zachmurną.
Świeciły się strachem pod brwią smutno czarną,
Jaśniejsze od sowich w tle zimny
ch nokturnów.

Widziały, jak tańczył kłąb iglic piekielnych
Rozsianych wśród zgliszcza i szarej pożogi,
Jak wzburzał się falą ryk dzwonów kościelnych
I w nocy cienistej sen wbijał ostrogi.

Tak trwał zryw szaleńczy, kalecząc niewinne
I wdzierał masakry krzyk w czułe oczęta,
A ogień błyskawic wypalał dziecinność
I obcy groteski żar w dziecku rozpętał.

Wraz z jutrznią chaosy straciły swe miejsce.
Słoneczny pióropusz okrył martwe pola,
Gdzie w ziemi suchotniej ucichło tej serce,
Którą wypalił gorzkiej burzy chorał.

(z cyklu "Galeria")
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Znamiona

wtorek, 14 kwietnia 2009 23:09
Dziś się obudziłem. Oderwany boleśnie
Spod ramienia wciąż jątrzył, rozkrwawiał me ciało
Ten, którego wspomnienie krasi mnie rumieńcem,
Ta, której uśmiech senny poruszał mnie cało.

Boli mnie widok fali złoconego zboża,
Jak pasma złocieniste na radosnej skroni.
Boli mnie dąb zbutwiały. Jak mocny jej uścisk...
I kęs suchego chleba. Samotność nie mniej boli.

Jątrzą się dziwne krzyże porzucone w błocie,
Jak rozkosznie tańczący pęk czarnych zaskrońców.
Żal mi palców, tych, które rzemienie wiązały.
Szkoda tak bardzo pustyń wypalonych w słońcu.

Krzyki smutnych zastępów cierpienia nie znają,
Jak nie poznał ciemności ten, co oczu nie miał.
I nie wiedzą o ciszy, co nic nie słyszeli,
A kto ciszę ujawnił, po cichu oniemiał.

Tęsknić będę do śpiewów odebranych krtaniom,
Które lniane gorsety przywdziały
dla patosu.
[..........................................................................]
I do ust milczących w purpurze nie od wrzosu.

Szkoda jeszcze...

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 24 czerwca 2017

Czasowskazywacz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłęb...

więcej...

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłębić podane zagadnienie i dobrze ułożyć sobie te myśli w głowie, tak, żeby móc w środku nocy zbudzić się, wyłożyć referat, odpytać z treści i pójść spać. Każdy, kto choć trochę zastanawia się nad swoim życiem i w jakiś sposób wyjawia swoje myśli na światło dzienne, jest artystą pełną gębą.

schowaj...

Autoportret

Ukryte w burzy włosów
Nieopierzone pisklę
W nocy polarnej pewnie
Promienie słońca ściska
Ciemności rozświetlając
Szmaragdowym płomieniem
Oczy jego - ognisko
Tym rzucające cienie
Którzy ludźmi zostali
Jedynie na papierze
Zapytani o miłość
Mówią krótko - nie wierzę
Z rysopisu nie widać
Żeby za szczęściem gonił
Według nauki Tego
Co miał ciernie na skroni
W sprzeczności ideałów
Romantyk - altruista
Zakompleksiony karzeł
Bezczelny optymista
Ciepłych spojrzeń tropiciel
Błądzi o białej lasce
Życie skończy z uśmiechem
Nie błagając o łaskę

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl