Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 688 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Prawdziwemu

poniedziałek, 25 maja 2009 18:49
Wulkany i orgazmów krzyki - marne echa,
Kolie, diademy złotem pyszne - cekin wątły.
Niewarta wschodu twoich słońc zmysłów uciecha
- Te brudne nuty w ludzkich serc niewdzięcznym wątku.

A dalej idąc, szczute psy na dworach możnych,
I sprawiedliwych prawa ręka - topór kaci,
Co go widzieli w złotej bramie w dniu nabożnym,
Gdyś przy kaganku ty był jęczał ze łbem w kracie.

Pisz, a zachwalaj dzwony zdobne szafirami,
Kadzideł woni rześkie z mięty i szafranów,
Byle nie stały rzędem wśród ikonostasów.

Człek i oręż jego, pamiętaj - narzędziami.
Dłut i młotów szeregiem te hordy kapłanów,
A złoto krwi podobne - czarne w cieniach czasu.

oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bezsenność na Chrewcie

niedziela, 24 maja 2009 13:42
Sen - mozaika myśli i kolarz obrazów,
Kutych w czarnym marmurze - woalach przedświtu,
Nie okryje dziś źrenic w powieki abażur
I zabroni mi czytać z letarżnych śpiewników,
Gdzie fantazyje mieszam w bezpańskim wirażu
Chorobliwych uniesień i drżących świetlików.

Dziś nie zasnę, gdyż marzeń niespożyta siła
Pcha mnie w nowe ekstazy - chociaż-em w agonii,
- W pogoń lecę za gwiazdą, która za mgłą skryła
Pomarańczy blaski miękki w fal lustrzanej toni.
I tak widząc kurtynę drzew w nocnych oparach,
Gaśnie tęskność, by martwym lec w płonnych koszmarach.

Ciężarnych powiek ołów wnet puchem się staje,
Gdy spozieram z zachwytem w serc radosnych kwile.
Jak to miejsce, co raczy rozkwitłym nas majem,
Jak te ognie, co grzeją weselnymi chwile,
- Sen morzą, płosząc wzroki od niemych pomroków;
Ach! Spać miałbym w feerii tej baśni uroków?

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Głuchy

środa, 20 maja 2009 6:24
A gdy wyruszę dalej na ten szlak pustynny
I z dala od oazy przyjdzie mi oglądać
Tych samych piasków gałgan, jak ocean płynnych,
I cierpkich jak kapłanów mantra monotonna,

I gdy za skalnym łukiem nie dostrzegę więcej,
Niż słońca krąg fatalny i palący trzewia,
A w kompanii mi będą śpiewać gardła sępie -
Inną nutę powezmę, inną pieśń zaśpiewam.

Choćbym się w krąg pustyni zatopił bez echa,
Krzyczeć będę w horyzont, poza martwy błękit,
Do zielonych połaci nad potokiem Głuchym -

Tam, w półsennym poszumie - ust zeschłych pociecha,
Tam kamienie szarpane nurtem rzeźbią wdzięki,
I jak serce me tęskne - nie zostaną suche.

oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Koszmar

środa, 13 maja 2009 18:35
Jest tutaj.
Snem wdarł się, krynicą rozpaczy.
I słucha.
Rozdziera i stygnie w grymasie i płacze.
I czeka.
Mrok ściera i ciemność rozstąpia.
Gęstnieje.
I oddech kolebie i dziko się śmieje.
I czuwa.
Dnem rzuca o ciało i martwo pochwyca.
I zgrzyta.
Kołowrót lustrzany o twarze characze.
I płacze.
Nieboszczków w swym łonie poczyna.
I budzi.
Dopiero się koszmar zaczyna.
Ja płaczę.

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pieśń marzycielska

środa, 13 maja 2009 14:56
Nadziej mnie szaleństwem absynthowy kielichu,
A plwaj tańce lubieżne w żył moich koryta
Bym już niemy nie umiał pozostać po cichu,

A ma czystość, na nowo białością obmyta,
Nie okryła się setnie patyną zaśniętą!
Tako mnie napełniaj żywiołem do syta,

Ażeby sił starczyło na nowo podjętą,
A niełatwą i pełną zwód i widm przygodę,
Której na kartach myśli jeszcze nie objęto!

Wyruszę ja o świcie w każdejszą pogodę,
Z tobołem takim tylko, by się lżej kroczyło
I w butach - albo bosą stopom dam swobodę!

Szlak mój niełatwy będzie. Marsz będzie słodziło
Gitary pianie krasne, którego mnie uczył
Arcygrajek północny, o którym się śniło,

Że mnie w noc przed wyprawą talentem utuczył -
I tak się też obudzę z drygiem do gitary,
Tej, co najdźwięczniejszego śpiewu ptaki uczy!

Zaglądać będę w gniazda i czartów pieczary
Nie znające słonecznych pokus! Wilgoć skały
Obmyje mnie z frasunków. Grzać mnie będą czary

Nieodgadłe bieglejszym w zaklęciach kabały,
Bo tężniejsze uroki z ust moich wychodzą,
Niż run pradawne słowa ryte w sercu skały!

I mnie słońce zwycięzcą okaże, gdy wschodząc
Opromieni ramiona, a wiatr gębę smagnie
Rześkim dmuchem rozgrzaną mą pierś dumną chłodząc.

Świtaniem gonić zacznę, gdy drozda kwil składny
Zgra się wespół z dżwiękami gitary brzęczącej
I razem wiatr nas wzniesie w całun nieodgadły.

Później tylko wspomnienia wsze zaskrybię w książce,
A stać będzie w jej kartach, jak w obłokach lecąc
Gmachy burzy widziałem na tęczowej wstążce,

Gdzie Pioruni dostojni po drodze mi świecąc,
Wskazywali kierunki do dalszej podróży
Ponad błękity nieba. Już stóp nie kalecząc,

Wypłynę tedy ciepłym oceanem burzy
I chmurową galerą do gwiazdy dobiję,
A gdy się mróz kotwicy w płomieniach zanurzy,

Wyjdę i ja z pokładu... i rumem się spiję!
Do dna będę szalony na nowym przylądku
I butlę po pijacku o ogień rozbiję!

A nazwę cię, jasności ma, dziwnym przydomkiem! -
Zapomni o nim ego wnet, gdy się obudzę,
A świecić będzie który w tym wszechświata kątku!

Ile to jeszcze mgławic lodowych ostudzę?
Ile ogni zapłonie przy mnie nowym wstydem,
Jaki żywioł spróbuje oswoić mnie z trudem -

Tego tylko na dzisiaj w marzeniach nie widzę.
Tak jak Boga ja nie znam, choć modlę się co dzień,
Tak też snuję nocami moc dziwnych prawdzideł,

Obrazów onirycznych i nimfowych zwodzeń.
Klękam przeto i błagam Cię, Ojcze wszech stworzeń:
Boże! Marzyć mi pozwól i nie rzucaj w ogień!

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Czasowskazywacz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłęb...

więcej...

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłębić podane zagadnienie i dobrze ułożyć sobie te myśli w głowie, tak, żeby móc w środku nocy zbudzić się, wyłożyć referat, odpytać z treści i pójść spać. Każdy, kto choć trochę zastanawia się nad swoim życiem i w jakiś sposób wyjawia swoje myśli na światło dzienne, jest artystą pełną gębą.

schowaj...

Autoportret

Ukryte w burzy włosów
Nieopierzone pisklę
W nocy polarnej pewnie
Promienie słońca ściska
Ciemności rozświetlając
Szmaragdowym płomieniem
Oczy jego - ognisko
Tym rzucające cienie
Którzy ludźmi zostali
Jedynie na papierze
Zapytani o miłość
Mówią krótko - nie wierzę
Z rysopisu nie widać
Żeby za szczęściem gonił
Według nauki Tego
Co miał ciernie na skroni
W sprzeczności ideałów
Romantyk - altruista
Zakompleksiony karzeł
Bezczelny optymista
Ciepłych spojrzeń tropiciel
Błądzi o białej lasce
Życie skończy z uśmiechem
Nie błagając o łaskę

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl