Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 688 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Sfery

wtorek, 16 czerwca 2009 16:55
Są wśród nas - szczerozłote, lśniące refleksami,
Sfery - obłok anielski tli się ulicami.
Niekiedy, jakby strojna motyli gromada,
Czasem tylko cień wątły na bledź słońca pada.

Sfer najwięcej masz wokół, kiedy składasz ręce
I kolana obijasz o zimną posadzkę,
Gdy z oczami w witrażu wypowiadasz więcej
Doskonalszej poezji, niż niemowlę matce.

Są jakby z pięciolinii nuty pod powieką -
Gdy tak patrzą z melodią i stroją człowieka,
Niby harfy helleńskie czy druidów rogi,
Już im tańczysz do rytmu, choć milczą twe nogi.

Sfery to błysk latarni nad kołtunem fali,
Prosta ścieżka przez sztormy - w łupinie orzecha.
To brzeg plaży, piach miękki który stóp nie pali -
Chłód kojący, obrzękłych pięt rześka pociecha.

Sfery - kolebka smutku, uśmiech na pogrzebie.
Lekkie żegnaj, błysk oka w stronę jasnej trumny -
Sfera z błogim spokojem w snach milczy do ciebie,
Prosi, abyś w zadumie i ty milczał dumny.

Sfera nie ma przyjaciół. Nie może rozmawiać,
Nie przedstawi się ładnie, nie dygnie w ukłonie.
Sfera to kwant miłości, jak fizyk zwykł mawiać.
To życie poematem z uśmiechem na dłoni.

To także ciepły uścisk spracowanej dłoni,
Czasem wesołe oczy ślepca w okularach.
Sfery to fala ciepła w pulsującej skroni.
To cichy płacz za morzem pośród górskich hali.

Czym są? Nie wie tego nikt, i one same
Nie dowiedzą się nigdy, jak są nazywane.
Są... albo też ich nie ma? Ja ich nie widziałem.
Tylko łąki się czasem jakby częściej śmiały.

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Czerwcowy poranek

poniedziałek, 08 czerwca 2009 1:21
Zmysłom nadajesz sprośny rytm, czerwcowa muzo.
Jeden krok, nuta, kamień, zgrzyt - ja błagam: JESZCZE.
Gęstnieje pulsujący krzyk. Słów nie znasz dużo,
Twej wzniosłej wargi drżący szczyt ochoczo pieszczę -

Tak zimnej, choć to czerwca świt - ja przestać nie chcę.
Tak szorstkiej, choć się rosa skrzy w zmrużonej skłoni,
Tak mokrej, chociaż słońce mży oczka niebieskie.
Tak wątłej... jak bezbarwne nic w zamkniętej dłoni.

oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Seans

wtorek, 02 czerwca 2009 2:07
Już chcesz odejść? Ja proszę - zostań jeszcze chwilę,
Oczkom twoim znudzonym zaraz czas umilę.
Popatrz Skarbie, spójrz tylko na ten obraz niemy -
Chodź do mnie, na purpurze królewskiej siądziemy,
Obejrzymy ten romans.

                                 Seans się zaczyna -
Stoją blisko, jak gdyby złączeni oczyma.
On - w dół z lekka patrzy, ona - nos zadziera
I spod rzęsek hennowych wesoło spoziera.
Może szuka uśmiechu w tej skale dostojnej?
Ale przecież - on śmiechem ją darzy zbyt hojnie!
Do całusów chętna? Już by usta złożyła
I róż bukiet na ustach jego ułożyła.
Czego pragnie więc dama? A może jedynie
Zatonąć w jego torsie, który z męstwa słynie?

Panna stoi. Nie ściska, ani nie całuje,
Czeka... wtem kochanek kark jej obejmuje
I przyciąga do siebie z uśmiechem pogodnym -
Głowę zbliża do swojej szarpnięciem łagodnym.
Kwiat ląduje przy karku i oczy zamyka -
Wdech... - woń elegancji z jego kołnierzyka.
Dumny poczuł jedynie, jak piersi jej ciepłe
Łagodziły chłód torsu i serce w nim skrzepłe.

I dopiero po chwili panna dłonie wzniosła
I objęła go w pasie. Pan (jak gdyby chłosta
Na pijanym okręcie go bodła) się zatrząsł
I w tył susem odskoczył. A ona tak patrząc
Z kwiatu w skałę obrosła. Zadrżała na wietrze,
I uśmiech spłonął łzami rwącymi powietrze.

Oczy z deszczem opadły. Scharatane sieci
Wspólnych spojrzeń usnęły we wstydu zamieci.
I odszedł.

              Ona szlochem zaniosła się cała
I czekała aż wróci. On - milczał jak skała.

***

Ale nie bój się Złotko, ja skałą nie jestem.
Przybliż głowę, niech palce w twych włosach wypieszczę.
Ale zaraz... Siedziałaś tuż obok... Kochanie!
Czemu widzę cię w deszczu na srebrnym ekranie?

oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Czasowskazywacz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłęb...

więcej...

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłębić podane zagadnienie i dobrze ułożyć sobie te myśli w głowie, tak, żeby móc w środku nocy zbudzić się, wyłożyć referat, odpytać z treści i pójść spać. Każdy, kto choć trochę zastanawia się nad swoim życiem i w jakiś sposób wyjawia swoje myśli na światło dzienne, jest artystą pełną gębą.

schowaj...

Autoportret

Ukryte w burzy włosów
Nieopierzone pisklę
W nocy polarnej pewnie
Promienie słońca ściska
Ciemności rozświetlając
Szmaragdowym płomieniem
Oczy jego - ognisko
Tym rzucające cienie
Którzy ludźmi zostali
Jedynie na papierze
Zapytani o miłość
Mówią krótko - nie wierzę
Z rysopisu nie widać
Żeby za szczęściem gonił
Według nauki Tego
Co miał ciernie na skroni
W sprzeczności ideałów
Romantyk - altruista
Zakompleksiony karzeł
Bezczelny optymista
Ciepłych spojrzeń tropiciel
Błądzi o białej lasce
Życie skończy z uśmiechem
Nie błagając o łaskę

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl