Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 688 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Świat poranny

piątek, 10 lipca 2009 10:47

Spod chłodnej pierzynki sen wyrwał się ze mnie
Okrzykiem diamentów w ramionach wierzbowych.
Ponętna świeżości spieniła mnie sennie
I oddech kwitnący uderzył do głowy.

To świat mój poranny po wódce z gwiazdami,
Słowicza opera i trel - wajdelota,
To zieleń upita łez nocy kroplami
I szafir zmęczony likierem ze złota.

Zbawiony od wstydu i blady jak piana
Złączyłem się z bielą w surowym bełkocie,
By strutość ma w nurcie sztylecim skąpana
Zabłysła jak Głuchy w bieszczadzkim galopie.

To świat mój poranny po wódce z gwiazdami,
Słowicza opera i trel - wajdelota,
To zieleń upita łez nocy kroplami
I szafir zmęczony likierem ze złota.

I wszystko dziś kłania się w pas z modrym krokiem,
Gdy skrzydła całuję motylich królewien.
Przyszłości porannej się poję urokiem,
A czym było wczoraj - nie jestem dziś pewien.


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kocie przemiany

czwartek, 09 lipca 2009 16:00
Grzeszyłem majestatem domowego kota
W mroku ścian odrapanych pazurem bez smaku.
Byłem truchło cherlawe i cień - mizerota -
Na nimfowym szkielecie kupka płowych kłaków.

Byli wielcy przede mną, co gromiąc bastiony
Nowym murem darzyli swą ziemię nieświętą.
Między okna i ulic swawolnych ogromy
Toczyłem się koślawo z łapą w pół zwichniętą.

I przy tych wszystkich gęstych kamieni owalach,
Jakby w dojrzałych piersi egzotyce tonąc,
Nurzałem się w kipiących mlekach i oparach,
A trzewia mi przepalał nieprzebyty gorąc -

Palił mnie jad dotkliwszy od czarcich bagnetów!
Hordy dłut archanielskich i młotów przedziwnych
Darły ze mnie skorupę zhardziałych zakrzepów,
W piach miotając ochłapy zabliźnień naiwnych.

Dziś leżę w majestacie bezpańskiego kota
Pośród panter dostojnych i prężnych tygrysów.
To ciało me łaskawe i giętkie w pieszczotach -
W świetle grzmiących bengali - mój pisk dla kaprysu.

oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nasza Gomora

sobota, 04 lipca 2009 0:44
Śnieżnolustrzana tafla próżni,
Jak puch z błękitnych firmamentów
Otacza pustką dookoła
Skarbnicę marzeń mych i lęków.

W powietrzu ponad czołem mojem
Wisi beztrosko krzyk gromowy,
Tak pusty w locie swym ciężarnym -
I moim spadku ikarowym.

Czy to twych ustek płaczne drżenie,
Czy tylko chłód wieczorny sprawia,
Że mi dreszcz skórę lodem skuwa
I w słony pion mi grzbiet przestawia?

Chciałem, by miasto to bez murów
- Ostatnich w straży dobrych imion -
Runęło gruzem w błogą ciszę,
A czar niechlubny w cień przeminął,

Lecz...

...Twoje krzyki z tamtych dachów,
Hymn słodkich objęć w dali zgrzyta -
Uciekłbym w przestrzeń bez przeszłości...
- Znów mnie za zeschłe gardło chwytasz.

oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

Czasowskazywacz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłęb...

więcej...

Niektórym trudno się uzewnętrznić i ujawnić jako artysta. Ja się odważyłem, i chyba nie żałuję, bo w poezji wiersz jest tylko dodatkiem do aktu twórczego. Tak na prawdę liczy się to, żeby dobrze zgłębić podane zagadnienie i dobrze ułożyć sobie te myśli w głowie, tak, żeby móc w środku nocy zbudzić się, wyłożyć referat, odpytać z treści i pójść spać. Każdy, kto choć trochę zastanawia się nad swoim życiem i w jakiś sposób wyjawia swoje myśli na światło dzienne, jest artystą pełną gębą.

schowaj...

Autoportret

Ukryte w burzy włosów
Nieopierzone pisklę
W nocy polarnej pewnie
Promienie słońca ściska
Ciemności rozświetlając
Szmaragdowym płomieniem
Oczy jego - ognisko
Tym rzucające cienie
Którzy ludźmi zostali
Jedynie na papierze
Zapytani o miłość
Mówią krótko - nie wierzę
Z rysopisu nie widać
Żeby za szczęściem gonił
Według nauki Tego
Co miał ciernie na skroni
W sprzeczności ideałów
Romantyk - altruista
Zakompleksiony karzeł
Bezczelny optymista
Ciepłych spojrzeń tropiciel
Błądzi o białej lasce
Życie skończy z uśmiechem
Nie błagając o łaskę

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl